Jak wygłaszać skuteczne prezentacje – blog Roberta Ważyńskiego
 

Zapraszam do obejrzenia trzeciego filmu z cyklu „Prezentacja w 60 minut”. Dziś nauczysz się jak tworzyć motywujące wystąpienia. Skorzystamy z przygotowanych wcześniej „klocków” i wrzucimy wszystkie do naszej układanki.
Te klocki to:
1. fundamenty prezentacji (film nr 1) + przykucie uwagi audytorium
2. wygenerowanie pomysłów i ich podział w zależności od wybranego konspektu prezentacji (film nr 2)

Zatem zapraszam na projekcję :) Usiądź wygodnie, włącz głośniki (albo włóż słuchawki) i sprawdź jakie przyjemne i proste może być tworzenie prezentacji.

UWAGA: Wszystkie osoby, które w komentarzu do tego filmu odpowiedzą na pytanie: Czego chcę się nauczyć na temat tworzenia prezentacji? otrzymają ode mnie ebooka „11 niezmiennych zasad skutecznego działania” wydanego przez Złote Myśli.

Share on Facebook

Related posts:

  1. Prezentacja w 60 minut [video] część 2
  2. Prezentacja w 60 minut [video] część 1
  3. Znajdź w sobie spokój przed prezentacją [video]
  4. Analiza audytorium (PDF do ściągnięcia)
  5. Jak zabezpieczyć się przed „zagubieniem” prezentacji

4 komentarzy do “Prezentacja w 60 minut [video] część 3”

  1. Anna Zaremba pisze:

    Czego chcesz się dowiedzieć na temat tworzenia prezentacji?
    Chętnie poznam narzędzie używane przez Ciebie w filmach, a także dowiem się o jego wyższości na d tradycyjnym Power Pointem (ewentualnie o tym kiedy używać jednego, a kiedy drugiego programu)

    Chętnie też dowiem się jak skutecznie zaprezentować siebie i swoją ideę/propozycję w krótkim czasie np. 3 min. w czasie na zadawanie pytań w trakcie spotkania z zarządem.
    Ania

    • Robert Ważyński pisze:

      Witaj Aniu!

      Ad.1 Zacznę od 3-minutowej prezentacji, bo tym interesuje się także Patrycja :)

      Trzy minuty to bardzo mało czasu zatem nie mam tu miejsca na wprowadzenie i barwne opowieści.
      Oto moje propozycje:
      1. Na początek wypowiedzi podaj od razu swoje propozycje/wnioski. Nie trzymaj zebranych w niepewności „ale o co chodzi???”
      2. Potem omów swoje propozycje, podają szczegóły (ale nie za wiele). Po pierwsze masz mało czasu, po drugie audytorium i tak wszystkich szczegółów nie zapamięta – stosuj max 3 argumenty, rozwinięcia, szczegóły (jak zwał tak zwał)
      3. Na zakończenie przedstaw podsumowanie – powtórz propozycje/wnioski z pkt1

      Przygotowując nawet takie krótkie wystąpienie:
      1. starannie przeanalizuj materiał
      2. Zastanów się jakie są najważniejsze punkty (na czym Ci najbardziej zależy aby zapamiętali słuchacze)
      3. Który z argumentów jest najbardziej przejrzysty (powołaj się na niego nawet 2 razy w czasie tak krótkiego wystąpienia)
      4. Wyjaśnij zgromadzonym jaki wpływ mają na nich Twoje wnioski/propozycje.

      Ad2. Co do spraw technicznych
      W filmach korzystam z mapy myśli dostępnej online pod adresem http://www.mindomo.com.
      Tak naprawdę nie jest program do prezentacji ale właściwie mógłby być – świadczą o tym moje filmy. W treningu dla mówców „Prezentacja w 60 minut!” szczegółowo wyjaśniam jak korzystać z tego programu (można tam wstawiać zdjęcia, filmy, odnośniki do stron www. Jest także biblioteczka ilustracji. Naprawdę świetne narzędzie!
      Jego największym atutem (moim zdaniem) i przewagą nad Power Pointem jest to, że słuchacze „podróżują” wraz z Tobą właśnie po mapie – zawsze wiedzą, w którym punkcie prezentacji są, czego niestety nie można powiedzieć o dziecku Microsoftu :) Wiesz o czym mówię: migające slajdy a najczęściej tony slajdów przemykających przez ekran. Po kilku minutach widzowie są zagubieni. Jak dobrze nie zaplanujesz i opiszesz slajdów, porażka murowana!
      Nie zrozum mnie źle. Dobrze wykorzystany Power Point jest rewelacyjnym narzędziem. Myślę jednak, że mapa myśli jest czytelniejsza dla odbiorców.
      Niestety, aby skorzystać, podczas prezentacji z Mindomo.com, trzeba mieć połączenie z internetem. Mapy zapisane są na serwerze. Tylko w wersji płatnej można je ściągnąć na swój komputer ( z drugiej strony wersja płatna to kilka dolarów miesięcznie…)
      Mam nadzieję, że wyjaśniłem moje stanowisko. W razie wątpliwości pytaj.
      W treningu „Prezentacja w 60 minut!” uczę również jak korzystać z innego, darmowego programu do prezentacji multimedialnych a mianowicie z 280slides.com. to program bardzo podobny do Power Pointa a co ważne dla części internautów, całkowicie DARMOWY. Oferuje możliwość uploadowania prezentacji stworzonych w PP na serwer programu i dzielenie się z innymi użytkownikami sieci poprzez np. wstawienie na stronę (masz kod html) Krótko mówiąc/pisząc, masz dostęp do swojej prezentacji 24 godziny na dobę z każdego miejsca na Ziemi. Program ma jeszcze kilka innych, ciekawych funkcji jak na przykład możliwość wstawiania filmów bezpośrednio z sieci np. z YouTube (oczywiście, pamiętajmy o prawach autorskich)
      Pozdrawiam.

  2. Patrycja pisze:

    Ania napisała: „Chętnie też dowiem się jak skutecznie zaprezentować siebie i swoją ideę/propozycję w krótkim czasie np. 3 min. w czasie na zadawanie pytań w trakcie spotkania z zarządem.”
    Tego również bardzo chętnie się dowiem.

    Przebrnęłam przez kilkadziesiąt prezentacji moich kolegów ze studiów. Wyciągnęłam wnioski:
    > Najbardzie irytujące było to, że nie wiadomo było jak długo zamierzają jeszcze mówić, dodam, że nie były to rezentacje, które sledzi się z zapartym tchem… Niektórzy kończyli po 10 minutach, a niektórych prezentacje rozciągały się na 40 minut. Slaj za slajdem a tu końca nie widać i nie wiadomo kiedy się go spodziewać. W końcu każdy na audytorium zajmował sie już swoimi sprawami, nawet grono profesorskie omawiało swoje sprawy szeptami. Niefajnie. Zamieściłam więc w swojej prezentacji coś w rodzaju licznika, lub mapy, żeby pokazać gdzie jesteśmy, ile omówiliśmy i ile jeszcze przed nami. Warto też powiedzieć ile moja prezentacja potrwa, tak zrobię.

    >Mówisz Robercie w swoim filmie o tym, żeby nie maltretowac ludzi nieskończona ilością danych. I natychmiast przed moimi oczami staje calusieńki ekran zmieniony w tabelę z cyferkami(prezentacje, które widzialam), o tak małej czcionce, że nawet z 3 rzędu nie widać wartości…
    To ważne dla mnie, żeby tak nie zrobić w swojej prezentacji.

    >Podobała mi się koncepcja systemu trójek. Ale nie bardzo jeszcze wiem jak zastosować to w swojej prezentacji. Pomyslimy, zobaczymy. Najlepsza prezentacja jaką oglądałam nie zawierała chyba nawet jednego zdania. Slajd po slajdzie były zdjęcia, wykresy, jakiś wzór, w końcu filmik prezentujący omawiany proces. Ta prezentacja była OPOWIEDZIANA i bardzo mi się to podobało. Chłopak mówił o tym co prezentują slajdy, bo nie było to nigdzie napisane. Ja byłam bardzo zainteresowana tym co mówił, sporo z tego pamiętam do dziś, a to uważam jest sukces tej prezentacji.

    >Przykucie uwagi na poczatku z ciekawym slajdem też mi się podobało. Dziewczyna zaczęła od opowieści drastycznej na temat zanieczyszczenia powietrza, dając do tego drastyczne 3 zdjęcia dymiących kominów, wulkanów, pożarów. I przeszła płynnie do tematu swojej prezentacji… a potem…. kompletnie nie wiedziałam o czym mówi. Znów tabelki, liczby, wykresy… I pierwsze zainteresowanie odfrunęło w niepamieć…

    >A wizja przyszłości, o której wspomniałeś, jest dla mnie super rozwiązaniem, które nie przyszło mi wczesniej na myśl. Postaram się zrobić użytek z tej nowej wiedzy.

    >I ostatnie coś. Niektórzy stali przy okazji tej prezentacji, stali twarzą do sali, nerwowo mnąc kartki, alo ściskając długopis, albo z rękami „na genitaliach”, albo z rękami z tyłu. A ten chłopak z tą super prezentacją był…żywy! Sam zerkał w górę na ekran, opowiadając co tam jest, przenosił wzrok z komputera na ekran i na audytorium. Może Ty masz jakies sugestie co do tego STANIA PRZED AUDYTORIUM… Co zrobić z rękami??? Kiedy się tak trzęsą… ;)

    >Skorzystam na Twoich poradach.
    Dzięki, pozdrawiam.

    • Robert Ważyński pisze:

      Cześć Patrycjo!
      Jesteś moją najwytrwalszą komentatorką! Chyba wymyślę jakąś specjalną nagrodę dla Ciebie :)

      Co do opanowania gestykulacji:
      Po pierwsze, otrzymasz ode mnie Raport Specjalny „Mowa ciała działa!”. Tam znajdziesz wiele wartościowych wskazówek jak panować nad swoim ciałem i zrobić profesjonalne wrażenie na audytorium.
      Po drugie, sprawa rąk:
      1. stosuj ruchy otwarte całym ramieniem, nie tylko dłonią.
      2. nie baw się niczym: nie strzelaj długopisem, nie baw łańcuszkiem, bransoletką, nie drap itp. Łatwo powiedzieć!
      3. możesz „bawić się” prezenterem – to takie urządzenie do zmiany slajdów. Naprawdę polecam. Poszukaj np. na Allegro. Użycie prezentera robi fantastyczne wrażenie na widowni – prezenter mieści się w dłoni (oczywiście masz połączenie bezprzewodowe z komputerem/laptopem) chodzi po sali, opowiadasz a slajdy „same”chodzą! Prezenter ma także najczęściej wskaźnik laserowy. Jeśli nie chcesz kupować prezentera, spróbuj pożyczyć.

      Na moim blogu, w kilku artykułach poruszam temat mowy ciała. Jeden z artykułów znajdziesz pod tym adresem:
      http://www.tajnikiprezentacji.pl/gest/
      pozdrawiam

Skomentuj

Subskrybuj bez komentowania