1 cze
Prezentacja w 60 minut [video] część 3
Kategorie: kontakt z audytorium, rozwiązania techniczne, warsztat mówcy Autor: Robert Ważyński 4 komentarzyZapraszam do obejrzenia trzeciego filmu z cyklu “Prezentacja w 60 minut”. Dziś nauczysz się jak tworzyć motywujące wystąpienia. Skorzystamy z przygotowanych wcześniej “klocków” i wrzucimy wszystkie do naszej układanki.
Te klocki to:
1. fundamenty prezentacji (film nr 1) + przykucie uwagi audytorium
2. wygenerowanie pomysłów i ich podział w zależności od wybranego konspektu prezentacji (film nr 2)
Zatem zapraszam na projekcję :) Usiądź wygodnie, włącz głośniki (albo włóż słuchawki) i sprawdź jakie przyjemne i proste może być tworzenie prezentacji.
UWAGA: Wszystkie osoby, które w komentarzu do tego filmu odpowiedzą na pytanie: Czego chcę się nauczyć na temat tworzenia prezentacji? otrzymają ode mnie ebooka “11 niezmiennych zasad skutecznego działania” wydanego przez Złote Myśli.
Share on Facebook







Czego chcesz się dowiedzieć na temat tworzenia prezentacji?
Chętnie poznam narzędzie używane przez Ciebie w filmach, a także dowiem się o jego wyższości na d tradycyjnym Power Pointem (ewentualnie o tym kiedy używać jednego, a kiedy drugiego programu)
Chętnie też dowiem się jak skutecznie zaprezentować siebie i swoją ideę/propozycję w krótkim czasie np. 3 min. w czasie na zadawanie pytań w trakcie spotkania z zarządem.
Ania
Ania napisała: “Chętnie też dowiem się jak skutecznie zaprezentować siebie i swoją ideę/propozycję w krótkim czasie np. 3 min. w czasie na zadawanie pytań w trakcie spotkania z zarządem.”
Tego również bardzo chętnie się dowiem.
Przebrnęłam przez kilkadziesiąt prezentacji moich kolegów ze studiów. Wyciągnęłam wnioski:
> Najbardzie irytujące było to, że nie wiadomo było jak długo zamierzają jeszcze mówić, dodam, że nie były to rezentacje, które sledzi się z zapartym tchem… Niektórzy kończyli po 10 minutach, a niektórych prezentacje rozciągały się na 40 minut. Slaj za slajdem a tu końca nie widać i nie wiadomo kiedy się go spodziewać. W końcu każdy na audytorium zajmował sie już swoimi sprawami, nawet grono profesorskie omawiało swoje sprawy szeptami. Niefajnie. Zamieściłam więc w swojej prezentacji coś w rodzaju licznika, lub mapy, żeby pokazać gdzie jesteśmy, ile omówiliśmy i ile jeszcze przed nami. Warto też powiedzieć ile moja prezentacja potrwa, tak zrobię.
>Mówisz Robercie w swoim filmie o tym, żeby nie maltretowac ludzi nieskończona ilością danych. I natychmiast przed moimi oczami staje calusieńki ekran zmieniony w tabelę z cyferkami(prezentacje, które widzialam), o tak małej czcionce, że nawet z 3 rzędu nie widać wartości…
To ważne dla mnie, żeby tak nie zrobić w swojej prezentacji.
>Podobała mi się koncepcja systemu trójek. Ale nie bardzo jeszcze wiem jak zastosować to w swojej prezentacji. Pomyslimy, zobaczymy. Najlepsza prezentacja jaką oglądałam nie zawierała chyba nawet jednego zdania. Slajd po slajdzie były zdjęcia, wykresy, jakiś wzór, w końcu filmik prezentujący omawiany proces. Ta prezentacja była OPOWIEDZIANA i bardzo mi się to podobało. Chłopak mówił o tym co prezentują slajdy, bo nie było to nigdzie napisane. Ja byłam bardzo zainteresowana tym co mówił, sporo z tego pamiętam do dziś, a to uważam jest sukces tej prezentacji.
>Przykucie uwagi na poczatku z ciekawym slajdem też mi się podobało. Dziewczyna zaczęła od opowieści drastycznej na temat zanieczyszczenia powietrza, dając do tego drastyczne 3 zdjęcia dymiących kominów, wulkanów, pożarów. I przeszła płynnie do tematu swojej prezentacji… a potem…. kompletnie nie wiedziałam o czym mówi. Znów tabelki, liczby, wykresy… I pierwsze zainteresowanie odfrunęło w niepamieć…
>A wizja przyszłości, o której wspomniałeś, jest dla mnie super rozwiązaniem, które nie przyszło mi wczesniej na myśl. Postaram się zrobić użytek z tej nowej wiedzy.
>I ostatnie coś. Niektórzy stali przy okazji tej prezentacji, stali twarzą do sali, nerwowo mnąc kartki, alo ściskając długopis, albo z rękami “na genitaliach”, albo z rękami z tyłu. A ten chłopak z tą super prezentacją był…żywy! Sam zerkał w górę na ekran, opowiadając co tam jest, przenosił wzrok z komputera na ekran i na audytorium. Może Ty masz jakies sugestie co do tego STANIA PRZED AUDYTORIUM… Co zrobić z rękami??? Kiedy się tak trzęsą… ;)
>Skorzystam na Twoich poradach.
Dzięki, pozdrawiam.
Witaj Aniu!
Ad.1 Zacznę od 3-minutowej prezentacji, bo tym interesuje się także Patrycja :)
Trzy minuty to bardzo mało czasu zatem nie mam tu miejsca na wprowadzenie i barwne opowieści.
Oto moje propozycje:
1. Na początek wypowiedzi podaj od razu swoje propozycje/wnioski. Nie trzymaj zebranych w niepewności “ale o co chodzi???”
2. Potem omów swoje propozycje, podają szczegóły (ale nie za wiele). Po pierwsze masz mało czasu, po drugie audytorium i tak wszystkich szczegółów nie zapamięta – stosuj max 3 argumenty, rozwinięcia, szczegóły (jak zwał tak zwał)
3. Na zakończenie przedstaw podsumowanie – powtórz propozycje/wnioski z pkt1
Przygotowując nawet takie krótkie wystąpienie:
1. starannie przeanalizuj materiał
2. Zastanów się jakie są najważniejsze punkty (na czym Ci najbardziej zależy aby zapamiętali słuchacze)
3. Który z argumentów jest najbardziej przejrzysty (powołaj się na niego nawet 2 razy w czasie tak krótkiego wystąpienia)
4. Wyjaśnij zgromadzonym jaki wpływ mają na nich Twoje wnioski/propozycje.
Ad2. Co do spraw technicznych
W filmach korzystam z mapy myśli dostępnej online pod adresem http://www.mindomo.com.
Tak naprawdę nie jest program do prezentacji ale właściwie mógłby być – świadczą o tym moje filmy. W treningu dla mówców “Prezentacja w 60 minut!” szczegółowo wyjaśniam jak korzystać z tego programu (można tam wstawiać zdjęcia, filmy, odnośniki do stron www. Jest także biblioteczka ilustracji. Naprawdę świetne narzędzie!
Jego największym atutem (moim zdaniem) i przewagą nad Power Pointem jest to, że słuchacze “podróżują” wraz z Tobą właśnie po mapie – zawsze wiedzą, w którym punkcie prezentacji są, czego niestety nie można powiedzieć o dziecku Microsoftu :) Wiesz o czym mówię: migające slajdy a najczęściej tony slajdów przemykających przez ekran. Po kilku minutach widzowie są zagubieni. Jak dobrze nie zaplanujesz i opiszesz slajdów, porażka murowana!
Nie zrozum mnie źle. Dobrze wykorzystany Power Point jest rewelacyjnym narzędziem. Myślę jednak, że mapa myśli jest czytelniejsza dla odbiorców.
Niestety, aby skorzystać, podczas prezentacji z Mindomo.com, trzeba mieć połączenie z internetem. Mapy zapisane są na serwerze. Tylko w wersji płatnej można je ściągnąć na swój komputer ( z drugiej strony wersja płatna to kilka dolarów miesięcznie…)
Mam nadzieję, że wyjaśniłem moje stanowisko. W razie wątpliwości pytaj.
W treningu “Prezentacja w 60 minut!” uczę również jak korzystać z innego, darmowego programu do prezentacji multimedialnych a mianowicie z 280slides.com. to program bardzo podobny do Power Pointa a co ważne dla części internautów, całkowicie DARMOWY. Oferuje możliwość uploadowania prezentacji stworzonych w PP na serwer programu i dzielenie się z innymi użytkownikami sieci poprzez np. wstawienie na stronę (masz kod html) Krótko mówiąc/pisząc, masz dostęp do swojej prezentacji 24 godziny na dobę z każdego miejsca na Ziemi. Program ma jeszcze kilka innych, ciekawych funkcji jak na przykład możliwość wstawiania filmów bezpośrednio z sieci np. z YouTube (oczywiście, pamiętajmy o prawach autorskich)
Pozdrawiam.
Cześć Patrycjo!
Jesteś moją najwytrwalszą komentatorką! Chyba wymyślę jakąś specjalną nagrodę dla Ciebie :)
Co do opanowania gestykulacji:
Po pierwsze, otrzymasz ode mnie Raport Specjalny “Mowa ciała działa!”. Tam znajdziesz wiele wartościowych wskazówek jak panować nad swoim ciałem i zrobić profesjonalne wrażenie na audytorium.
Po drugie, sprawa rąk:
1. stosuj ruchy otwarte całym ramieniem, nie tylko dłonią.
2. nie baw się niczym: nie strzelaj długopisem, nie baw łańcuszkiem, bransoletką, nie drap itp. Łatwo powiedzieć!
3. możesz “bawić się” prezenterem – to takie urządzenie do zmiany slajdów. Naprawdę polecam. Poszukaj np. na Allegro. Użycie prezentera robi fantastyczne wrażenie na widowni – prezenter mieści się w dłoni (oczywiście masz połączenie bezprzewodowe z komputerem/laptopem) chodzi po sali, opowiadasz a slajdy “same”chodzą! Prezenter ma także najczęściej wskaźnik laserowy. Jeśli nie chcesz kupować prezentera, spróbuj pożyczyć.
Na moim blogu, w kilku artykułach poruszam temat mowy ciała. Jeden z artykułów znajdziesz pod tym adresem:
http://www.tajnikiprezentacji.pl/gest/
pozdrawiam