<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		xmlns:itunes="http://www.itunes.com/dtds/podcast-1.0.dtd"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Największa tajemnica publicznych prezentacji [video]</title>
	<atom:link href="http://www.tajnikiprezentacji.pl/prezentacja4/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.tajnikiprezentacji.pl/prezentacja4/</link>
	<description>Jak wygłaszać skuteczne prezentacje - blog Roberta Ważyńskiego</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Feb 2012 13:39:34 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.3</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
	<item>
		<title>Autor: Robert Ważyński</title>
		<link>http://www.tajnikiprezentacji.pl/prezentacja4/comment-page-1/#comment-120</link>
		<dc:creator>Robert Ważyński</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Oct 2010 20:05:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tajnikiprezentacji.pl/?p=705#comment-120</guid>
		<description>Tomku, chyba wiem o jakiej konferencji mówisz :) Możesz podać inicjały tego prelegenta obiecującego &quot;cuda na kiju&quot;?
Co do przekazywania wiedzy, rzeczywiście pisząc o wywieraniu wpływu miałem na myśli bardziej &quot;zaangażowane, uczuciowe&quot; prezentacje. Jeśli mamy do czynienia z koniecznością przekazania jakiś informacji/wiedzy jak na różnych szkoleniach, wykładach to zawsze musimy zastanowić się: po co ci wszyscy ludzie przyszli? Czego ode mnie oczekują, czego chcą się dowiedzieć i nauczyć. Jeśli po takich przemyśleniach dojdziemy do wniosku, że MUSIMY przekazać naszą wiedzę lub jej część ludziom a nie tylko ich do czegoś zachęcić/sprowokować to zróbmy to. Tylko pamiętajmy, że nie możemy zanadto wchodzić w szczegóły. Jeśli podajemy jakieś zestawienia, dane, wyniki badań, schematy postępowania, procedury itp. przygotujmy je wcześniej i rozdajmy dodatkowe kartki słuchaczom.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tomku, chyba wiem o jakiej konferencji mówisz :) Możesz podać inicjały tego prelegenta obiecującego &#8222;cuda na kiju&#8221;?<br />
Co do przekazywania wiedzy, rzeczywiście pisząc o wywieraniu wpływu miałem na myśli bardziej &#8222;zaangażowane, uczuciowe&#8221; prezentacje. Jeśli mamy do czynienia z koniecznością przekazania jakiś informacji/wiedzy jak na różnych szkoleniach, wykładach to zawsze musimy zastanowić się: po co ci wszyscy ludzie przyszli? Czego ode mnie oczekują, czego chcą się dowiedzieć i nauczyć. Jeśli po takich przemyśleniach dojdziemy do wniosku, że MUSIMY przekazać naszą wiedzę lub jej część ludziom a nie tylko ich do czegoś zachęcić/sprowokować to zróbmy to. Tylko pamiętajmy, że nie możemy zanadto wchodzić w szczegóły. Jeśli podajemy jakieś zestawienia, dane, wyniki badań, schematy postępowania, procedury itp. przygotujmy je wcześniej i rozdajmy dodatkowe kartki słuchaczom.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomasz</title>
		<link>http://www.tajnikiprezentacji.pl/prezentacja4/comment-page-1/#comment-117</link>
		<dc:creator>Tomasz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Sep 2010 20:19:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tajnikiprezentacji.pl/?p=705#comment-117</guid>
		<description>Hmm. A ja myślę, że to, czy podczas prezentacji przekazujemy jakąś wiedzę, czy wywieramy wpływ lub inspirujemy zależy od charakteru (funkcji) tej prezentacji.
W prezentacji sprzedażowej może być wywieranie wpływu - pokazanie korzyści bez zbędnych (i nudnych) szczegółów (specyfikacji lub sposobu użytkowania).
Jednak w prezentacji szkoleniowej, instruktarzowej powinno się chyba skupiać na nauczeniu czegoś. Nie wyobrażam sobie przyjechać na szkolenie (lub uczestniczyć w online&#039;owym), na którym niczego się nie nauczę! To była by strata czasu. Oczywiście wywieranie wpływu też musi być - że warto stosować w praktyce zdobytą wiedzę :) Czyli inaczej zachęcanie i motywowanie.

Niedawno byłem na konferencji, na której 7 prelegentów miało swoje wykłady. Największe uznanie (moje i innych - w moim odczuciu) zdobyli Ci, którzy próbowali jednocześnie czegoś nauczyć i wywrzeć wpływ (motywowali i zachęcali - róbcie tak, jak ja bo u mnie to działa).
Jeden z nich skoncentrował się jednak tylko na wywarciu wpływu i tak naprawdę nie wiem o czym była jego prezentacja. Streściłbym ją tak: ja Wam pokazuję cuda na kiju, ale nie ma czasu na omawianie szczegółów jak to robię, a poza tym nie chce mi się tego mówić. Innymi słowy: ja jestem ekspertem od marketingu, ale nie powiem Wam, jak to robię mimo, że organizator zapewnił Was, że Wam choć trochę pokażę i po to tu przyjechaliście. Nie zawsze pokazywanie efektów w prezentacji jest wystarczające.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmm. A ja myślę, że to, czy podczas prezentacji przekazujemy jakąś wiedzę, czy wywieramy wpływ lub inspirujemy zależy od charakteru (funkcji) tej prezentacji.<br />
W prezentacji sprzedażowej może być wywieranie wpływu &#8211; pokazanie korzyści bez zbędnych (i nudnych) szczegółów (specyfikacji lub sposobu użytkowania).<br />
Jednak w prezentacji szkoleniowej, instruktarzowej powinno się chyba skupiać na nauczeniu czegoś. Nie wyobrażam sobie przyjechać na szkolenie (lub uczestniczyć w online&#8217;owym), na którym niczego się nie nauczę! To była by strata czasu. Oczywiście wywieranie wpływu też musi być &#8211; że warto stosować w praktyce zdobytą wiedzę :) Czyli inaczej zachęcanie i motywowanie.</p>
<p>Niedawno byłem na konferencji, na której 7 prelegentów miało swoje wykłady. Największe uznanie (moje i innych &#8211; w moim odczuciu) zdobyli Ci, którzy próbowali jednocześnie czegoś nauczyć i wywrzeć wpływ (motywowali i zachęcali &#8211; róbcie tak, jak ja bo u mnie to działa).<br />
Jeden z nich skoncentrował się jednak tylko na wywarciu wpływu i tak naprawdę nie wiem o czym była jego prezentacja. Streściłbym ją tak: ja Wam pokazuję cuda na kiju, ale nie ma czasu na omawianie szczegółów jak to robię, a poza tym nie chce mi się tego mówić. Innymi słowy: ja jestem ekspertem od marketingu, ale nie powiem Wam, jak to robię mimo, że organizator zapewnił Was, że Wam choć trochę pokażę i po to tu przyjechaliście. Nie zawsze pokazywanie efektów w prezentacji jest wystarczające.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Robert Ważyński</title>
		<link>http://www.tajnikiprezentacji.pl/prezentacja4/comment-page-1/#comment-101</link>
		<dc:creator>Robert Ważyński</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Jun 2010 09:19:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tajnikiprezentacji.pl/?p=705#comment-101</guid>
		<description>Patrycjo, prosty przykład

Jeśli chcesz namówić ludzi do tego aby zbudowali/kupili dom wykonany w nowoczesnej, ekologicznej technologi to nie będziesz im tłumaczyć dlaczego materiał termoizolacyjny A jest lepszy od materiału termoizolacyjnego B. To byłaby nauka - przekazywanie wiedzy.
Aby przekonać ludzi do swojego pomysłu/usługi wystarczy, że pokażesz im np. że dzięki zastosowaniu droższego materiału A, dom będzie lepiej zaizolowany, będą mniejsze straty ciepła, zatem po np. 5 latach zwróci im się koszt droższego materiału bo będą mieli oszczędności na ogrzewaniu itd. To jest właśnie  motywowanie, inspirowanie i WYWIERANIE WPŁYWU. 
Nie uczysz ludzi jak działają materiały A i B bo ta wiedza nie jest im do niczego potrzebna. Pamiętaj też o ograniczeniach czasowych. Nie nauczysz ich tego w ciągu 30-minutowej prezentacji.
Mam nadzieję, że wykazałem wyższość wywierania wpływu nad uczeniem audytorium. CBDO :)
pozdrawiam raz jeszcze i jak zwykle serdecznie
PS. Cały, 4-stopniowy schemat Prezentacja w 60 minut jest stworzony pod kątem wywierania wpływu a nie uczenia. Od napisania Głównego Przekazu po mocne zakończenie z Punktem Przykuwającym Uwagę, każdy element ma służyć inspirowaniu, wpływaniu na ludzi a nie przekazywaniu wiedzy. Wiedzę znajdą w książkach. Jeśli musisz im przekazać jakieś informacje to zrób to w formie dodatkowych materiałów drukowanych. Rozdaj je, krótko wyjaśnij ale nie wchodź w szczegóły. Z tymi zapoznają się po Twojej prezentacji, jeśli będą chcieli.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Patrycjo, prosty przykład</p>
<p>Jeśli chcesz namówić ludzi do tego aby zbudowali/kupili dom wykonany w nowoczesnej, ekologicznej technologi to nie będziesz im tłumaczyć dlaczego materiał termoizolacyjny A jest lepszy od materiału termoizolacyjnego B. To byłaby nauka &#8211; przekazywanie wiedzy.<br />
Aby przekonać ludzi do swojego pomysłu/usługi wystarczy, że pokażesz im np. że dzięki zastosowaniu droższego materiału A, dom będzie lepiej zaizolowany, będą mniejsze straty ciepła, zatem po np. 5 latach zwróci im się koszt droższego materiału bo będą mieli oszczędności na ogrzewaniu itd. To jest właśnie  motywowanie, inspirowanie i WYWIERANIE WPŁYWU.<br />
Nie uczysz ludzi jak działają materiały A i B bo ta wiedza nie jest im do niczego potrzebna. Pamiętaj też o ograniczeniach czasowych. Nie nauczysz ich tego w ciągu 30-minutowej prezentacji.<br />
Mam nadzieję, że wykazałem wyższość wywierania wpływu nad uczeniem audytorium. CBDO :)<br />
pozdrawiam raz jeszcze i jak zwykle serdecznie<br />
PS. Cały, 4-stopniowy schemat Prezentacja w 60 minut jest stworzony pod kątem wywierania wpływu a nie uczenia. Od napisania Głównego Przekazu po mocne zakończenie z Punktem Przykuwającym Uwagę, każdy element ma służyć inspirowaniu, wpływaniu na ludzi a nie przekazywaniu wiedzy. Wiedzę znajdą w książkach. Jeśli musisz im przekazać jakieś informacje to zrób to w formie dodatkowych materiałów drukowanych. Rozdaj je, krótko wyjaśnij ale nie wchodź w szczegóły. Z tymi zapoznają się po Twojej prezentacji, jeśli będą chcieli.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

