15
gru
Kategorie: humor na scenie, kontakt z audytorium Autor: Robert Ważyński |
Mam dla Ciebie pomysł na to w jaki sposób w miarę dowcipnie (przynajmniej moim zdaniem) docenić dobrą odpowiedź kogoś z widowni na zadane przez Ciebie pytanie. Przyznam Ci się, że reakcje publiczności są dla mnie cały czas tajemnicą. Czasami zdaje mi się, że mówię zabawne rzeczy a na sali panuje grobowa cisza a są takie sytuacje, że moim zdaniem nie mówię nic śmiesznego a ludzie zaczynają śmiać się. Można podsumować to tylko jednym: „poczucie humoru”. Tylu ilu ludzi jest na Twojej prezentacji, tyle różnych zapatrywań na żarty.
Właśnie tak niespodziewanie „odkryłem” tekst, który zaraz przedstawię. Zdawało mi się, że mówię coś „normalnego” a tu…
Czytaj całość… »
Share on Facebook
11
gru
Kategorie: warsztat mówcy Autor: Robert Ważyński |
Jeśli w momencie rozpoczęcia prezentacji zgromadzona w sali publiczność nie przekracza 10 osób to z wielu mówców uchodzi całe „pozytywne” ciśnienie. „No nie, dla tych kilku osób siedziałem trzy noce nad scenariuszem prezentacji?!” – zadaje sobie pytanie nieszczęsny prelegent.
Na mnie tez takie sytuacje działają demotywująco, ale po chwili zbieram się w sobie i mówię: „Proszę państwa, dziś idziemy na jakość a nie na ilość”. Jest to banalne stwierdzenie i dziwi mnie zawsze, że uczestnicy moich prezentacji uśmiechają się w tym momencie i to nie jest uśmiech wymuszony ale szczery.
Jak się okazuje publiczność bardzo dobrze wie dlaczego się uśmiecha z zadowoleniem a ja doszedłem do tego dopiero niedawno. Nie, nie dlatego bo liczą na krótszy wykład, choć to też!
Zaraz podam Ci powody dlaczego publiczność powinna cieszyć się z małej frekwencji:
Czytaj całość… »
Share on Facebook
10
gru
Kategorie: kontakt z audytorium, warsztat mówcy Autor: Robert Ważyński |
Dzisiaj kilka słów o tym jak powinien zachowywać się mówca wobec audytorium przed i w trakcie prezentacji.
Nie wiem jak Ty ale ja lubię otaczać się ludźmi zadowolonymi, miłymi, uprzejmymi. Jakiś dziwny jestem czy co? A na poważnie, wszyscy lubimy żeby było miło. I Twoim zadaniem jest stworzenie miłej atmosfery. Twoje audytorium ma poczuć się komfortowo.
Inicjały MM zawsze kojarzą mi się z Marylin Monroe, Tobie też?. Chociaż jako nastolatek wolałem Elizabeth Taylor. Z drugiej strony, czas jest okrutny… sorry, Elżbieto.
MM w tym artykule to nie inicjały pięknej blondynki, która uważała, że najlepszymi przyjaciółmi kobiety są diamenty a przecież wiadomo, że jest nią karta kredytowa męża. W tym przypadku MM to miły mówca.
Czytaj całość… »
Share on Facebook
20
lis
Kategorie: kryzysowe sytuacje, warsztat mówcy Autor: Robert Ważyński |
Właśnie nawalił Ci rzutnik lub laptop, ktoś przypadkowo wyłączył oświetlenie w sali, nikt w hotelu nie potrafi wyłączyć klimatyzacji, za ścianą rozpoczął się remont – takie zdarzenia to koszmar każdego prezentera. „To koniec mojej prezentacji. Kompletna klapa” – myślisz. Ja jestem przeciwnego zdania. Takie nieprzewidziane zdarzenia możesz wykorzystać aby pokazać jaki jesteś błyskotliwy, dowcipny i… pewny siebie. Zawsze podkreślam: są sytuacje gdy tylko humor może nas uratować.
Publiczność lubi pewnych siebie mówców. Oczywiście bez przesady, nie mówimy tu o wywyższających się bufonach, pokazujących widowni „kto tu rządzi”. Myślę raczej o tym, że Twoja widownia zobaczy, iż trafiła w „dobre ręce”. Ręce człowieka, który ma kontrolę nad sytuacją.
Czytaj całość… »
Share on Facebook
Kilka sekund. Kilka pierwszych sekund twojego kontaktu z widownią zadecyduje o tym czy ludzie Cię „kupią”. Nie zmarnuj okazji do zabłyśnięcia. Ludzie oceniają nas po kilku pierwszych gestach, zdaniach. Tę pierwszą opinię, czasami dla nas krzywdzącą, trudno jest zmienić więc zamiast koncentrować się na odrabianiu strat, oczaruj widownię już od pierwszej chwili. Dziś mam dla Ciebie kilka pomysłów na to jak zachować się na starcie wystąpienia a nawet wcześniej.
Czytaj całość… »
Share on Facebook
11
lis
Kategorie: kryzysowe sytuacje, warsztat mówcy Autor: Robert Ważyński |
Dla wielu ludzi prezentacja publiczna nie należy do najbardziej ulubionych, codziennych zajęć. Może się zatem zdarzyć, że z nerwów zapomnimy o czym mamy w danej chwili powiedzieć.
Mnie zdarzyło się to dosłownie kilka dni temu (początek listopada 2009r). Na sali było ponad 100 osób a ja w pewnym momencie straciłem wątek. Wybrnąłem z sytuacji a na dodatek całe zdarzenie skomentowałem z humorem. A tak na marginesie – humor i dystans do siebie i do Twojej pracy pomoże Ci wyjść z wielu opresji, nie tylko w czasie prezentacji.
Czytaj całość… »
Share on Facebook