Jak wygłaszać skuteczne prezentacje – blog Roberta Ważyńskiego
 

„No nie! Kolejna prezentacja! Znowu mam mówić to samo… Znowu wychwalać produkt według ustalonego w firmie scenariusza. A ten scenariusz… (sami wiecie co można z nim zrobić) Nie, nie dam rady!” – czy przytrafiają Ci się od czasu do czasu takie przemyślenia? Bo mi tak.

Jeśli pracujesz od dłuższego czasu w jakiejś firmie, wykonując tę samą pracę, na pewno masz/miałeś do czynienia z wypaleniem zawodowym. W moim przypadku to kolejna prezentacja, kolejne audytorium, kolejne miasto, kolejna sala…

To tak jak z jazdą samochodem w dobrze znanym terenie – myślisz o czymś i łapiesz się na tym, że przejechałeś kilka kilometrów i nie wiesz nawet kiedy.

Jak za każdym razem motywować się do wygłoszenia dobrej prezentacji? Jak znaleźć radość w wygłaszaniu po raz n-ty, tych samych tekstów?

Ja prowadzę około stu prezentacji w roku i niestety są to wystąpienia bardzo do siebie podobne pod względem scenariusza. Dodam tylko, że pracuję w firmie już od siedmiu lat, zatem problem „znudzenia” czy wypalenia zawodowego nie jest mi obcy…

Postanowiłem sobie z tym poradzić i zaraz przedstawię Ci mój sposób na uatrakcyjnienie prezentacji.

Przed prezentacją zakładam sobie, że wykonam jakieś zadanie. Na przykład, że rozpocznę spotkanie w całkowitej ciszy i to bez słownego uciszania widowni. Przyznam Ci się, że jest to zadanie z typu mission impossible…ale zawsze można próbować!

Inny pomysł – załóż sobie, że szczególnie przyłożysz się do części pytania – odpowiedzi i poradzisz sobie ze wszystkimi „trudnymi” pytaniami albo, że zakończysz prezentację w jakiś interesujący sposób albo, że sprowokujesz widzów do uśmiechu opowiadając zabawną historię.

A propos zabawnej historii – jeśli masz pomysł na rozśmieszenie audytorium, pochwal się nim i opisz w komentarzu do tego artykułu.

Share on Facebook

No related posts.

Skomentuj

Subskrybuj bez komentowania