Słowa mogą przekazywać zupełnie inny obraz, niż ten jaki chcesz zaprezentować odbiorcom.
“Nazywam się Robert Ważyński. Od dwóch lat próbuję doradzać ludziom jak występować publicznie i myślę, że mi się to udaje.”
Co pomyślisz o takim przedstawieniu się? Moim zdaniem nie można go zaliczyć do pewnych i energetycznych.
Po pierwsze ja tylko “próbuję” doradzać i tylko “myślę”, że mi się to udaje.
To nic, że takie wprowadzenie może wynikać wyłącznie z moich nawyków językowych. Jeśli dołożymy do tego niewłaściwą mowę ciała: zgarbienie, brak kontaktu wzrokowego z audytorium, czasem stanie bokiem do widzów, wszystko to złoży nam się w obraz mówcy nudnego, niepewnego swoich racji.
Zaraz dowiesz się jakich słów unikać aby “nie strzelać sobie w kolano” (na dodatek drżące) podczas wystąpienia.
Zapraszam do obejrzenia trzeciego filmu z cyklu “Prezentacja w 60 minut”. Dziś nauczysz się jak tworzyć motywujące wystąpienia. Skorzystamy z przygotowanych wcześniej “klocków” i wrzucimy wszystkie do naszej układanki.
Te klocki to:
1. fundamenty prezentacji (film nr 1) + przykucie uwagi audytorium
2. wygenerowanie pomysłów i ich podział w zależności od wybranego konspektu prezentacji (film nr 2)
Zatem zapraszam na projekcję :) Usiądź wygodnie, włącz głośniki (albo włóż słuchawki) i sprawdź jakie przyjemne i proste może być tworzenie prezentacji.
UWAGA: Wszystkie osoby, które w komentarzu do tego filmu odpowiedzą na pytanie: Czego chcę się nauczyć na temat tworzenia prezentacji? otrzymają ode mnie ebooka “11 niezmiennych zasad skutecznego działania” wydanego przez Złote Myśli.
“Przede mną wystąpienie na seminarium w celu przedstawienia słuchaczom czego dotyczy temat mojej pracy magisterskiej, na jakim etapie są prace. Trafiam na problem na pierwszym etapie tworzenia prezentacji a mianowicie dotyczącym audytorium. Z jednej strony są to studenci 5 roku, z drugiej strony jest to grono profesorskie. Prezentacja jest jedna, dla obu tych grup jednocześnie. Jak zrobić, żeby i jedni i drudzy byli zainteresowani?”
To fragment komentarza jaki pojawił się pod moim pierwszym filmem z cyklu “Prezentacja w 60 minut”. Znajdziesz go pod tym adresem (i komentarz, i film) Sprawdź co poradziłem Patrycji, autorce komentarza. http://www.tajnikiprezentacji.pl/prezentacja1
Patrycja dotknęła bardzo ważnego problemu w procesie przygotowania prezentacji a mianowicie analizy audytorium. Wiem, że mogą być z tym problemy dlatego na końcu tego artykułu znajdziesz link do karty analizy audytorium. Pozwoli Ci ona przygotować każdą prezentacje pod “konkretnego” słuchacza.
W poprzednim artykule dowiedziałeś się jak ograniczyć liczbę slajdów z danymi. Uwierz mi, Twoi widzowie nie czekają z zapartym tchem na tabelki, wykresy słupkowe, kołowe, bibliografię itd.
Oni chcą abyś wytłumaczył im po ludzku o co chodzi, abyś podał konkretne rozwiązania, aby odnieśli korzyść z Twojej prezentacji. Aby to osiągnąć powinieneś zrobić coś jeszcze – podbudować swoje wnioski adekwatnymi do tematu historiami, anegdotami. Czyli najważniejszy jesteś Ty i Twoja historia.
Chcesz aby Twoja prezentacja wyróżniła się spośród innych? Używaj czarnych slajdów!
Co to jest czarny slajd? To specjalnie przygotowany w prezentacji multimedialnej w Power Pontcie slajd, cały czarny, bez treści, bez żadnych dodatków. Nie chodzi o wygaszenie na chwilę rzutnika, korzystając z przycisku na prezenterze. Przez tę funkcję nie uzyskamy odpowiedniego efektu – po włączeniu obrazu wyświetli się nam poprzedni slajd a nam chodzi o to aby płynnie przejść do kolejnego “ekranu”.
Po co mam korzystać z czarnych slajdów? Powinieneś to robić z trzech powodów.
Jak ma wyglądać Twoja prezentacja wiesz tylko Ty. Ile ma potrwać, jaki jest program wystąpienia, ile slajdów masz pokazać, jakie przykłady przywołać i jakie argumenty użyć. Z różnych powodów (ograniczania czasowe, prośby organizatorów szkolenia, Twoje złe samopoczucie) powinieneś modyfikować (czytaj skracać) swoje wystąpienie ale pamiętaj zawsze o jednym… nie mów o tym publiczności! (no chyba, że pomijasz jakąś część spotkania, która była np. zapowiedziana na plakatach lub informacja o niej znalazła się w zaproszeniach rozsyłanych pocztą (polską lub mailową)
Nie chodzi mi o to aby w jakiś sposób oszukiwać widownię i rezygnować z części prezentacji bo mi “się nie chce”. Mam na myśli usprawiedliwione sytuacje gdy musimy wyrzucić jakiś fragment.
Dlaczego nie mam o tym powiedzieć widzom? – zapytasz.
Jeśli chcesz być na bieżąco z tym co dzieje się na blogu, podaj swój adres mailowy. Jak tylko pojawi się nowy artykuł poinformuję Cię
W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji. Po prostu kliknij przycisk "Rezygnuję"