9 gru
Twoja widownia lubi być doceniana
Kategorie: kontakt z audytorium, warsztat mówcy Autor: Robert Ważyński Brak komentarzyCzy lubisz być doceniany? Głupie pytanie, oczywiście, że tak! Kilka tygodni temu prowadziłem darmowy wykład w Warszawie, w Klubie Ludzi Sukcesu, na Żoliborzu. Po zakończeniu blisko dwugodzinnej przemowy (na szczęście dla słuchaczy i dla mnie była 10-minutowa przerwa) otrzymałem owacje na stojąco! Powiem Ci, że to był jeden z najprzyjemniejszych momentów w moim życiu. Ta chwila gdy widownia wstała i przez kilkadziesiąt sekund biła mi brawa!
Proponuję wykorzystywać to nasze, ludzkie ego w prezentacjach publicznych. Prostymi sposobami możesz sprawić, że widownia poczuje się bardzo dobrze w Twoim towarzystwie. Jak to zrobić? Już wyjaśniam:
Jak docenić widownię?. Jeśli przed rozpoczęciem wystąpienia, rozmawiałeś z widzami a potem odwołałeś się do tej rozmowy na przykład słowami: „zanim rozpoczęliśmy nasze spotkanie, padło bardzo ciekawe pytanie…” powiedz kto je zadał. Możesz nawet poprosić, jak mówi projektant mody Przemko z „Brzyduli”: „niech osoba wstanie i przedstawi się”. A po ludzku: „Pan Piotr ma bardzo ciekawe pytanie związane z tematem naszego spotkania. Panie Piotrze, czy może pan je powtórzyć?”
Inny pomysł na docenienie naszej widowni – czasami zdarza się tak, że proponujemy do wykonania jakieś ćwiczenia, indywidualne lub w grupach. Po wykonaniu zadania obdarujmy drobnymi upominkami (długopisy, notesy, firmowa maskotka) osoby, które najlepiej wykonały zadanie.
Podczas moich szkoleń zawsze mam upominki dla osób, które usiądą w pierwszym rzędzie, oczywiście gdy są jeszcze wolne inne miejsca, na przykład te najbardziej popularne czyli blisko wyjścia. Nie będę przecież dawać upominków za „klapnięcie” w pierwszym rzędzie bo innych miejsc nie było!
No właśnie, nie przesadzajmy z naszymi prezentami. Nie możesz obdarowywać ludzi za każde pierdnięcie. Jeden z moich kolegów, prowadząc szkolenie dawał drobny upominek każdej osobie, która odpowiedziała na jego pytanie lub nawet podniosła rękę. No to już „lekka” przesada. Nie możemy rozpuszczać widowni.
Jeśli jednak naszym zdaniem ktoś zasłuży na wyróżnienie, nie wahajmy się tego odnotować. Takie drobne gesty sprawiają, że ludzie są bardziej chętni do współpracy z nami w czasie prezentacji. Wszyscy przecież lubimy dostawać prezenty.
Pozdrawiam Robert alias Mikołaj vel Gwiazdor.
Share on FacebookRelated posts:





